Hen Ichaer

Nadchodzi Wiedźmin – nie jeden, a dwa!

Na świecie jest aktualnie głośno na temat nadchodzącej adaptacji prozy Andrzeja Sapkowskiego stworzonej przez Netflixa. Scenariusz został napisany przez Lauren Schmidt, pod czujnym okiem samego twórcy Wiedźmina. Jednak to nie wszystko. W nadchodzącym tygodniu czeka nas jeszcze jedna premiera – nie serialu, a fanowskiego filmu o Lambercie i Triss Merigold – pod dźwięcznym tytułem Pół Wieku Poezji Później (ang. Alzur’s Legacy). Zanim jednak przejdę do superprodukcji, chciałbym parę słów poświęcić naszej rodzimej twórczości.

Pół Wieku Poezji Później

art by  Anderton.Design

W 2015 roku kilku entuzjastów świata wiedźmina, a jednocześnie osób amatorsko parających się kręceniem filmów, postanowiło nakręcić produkcję na podstawie naszych ulubionych książek by zatrzeć bardzo niemiłe wrażenie po tworze z 2001 roku. Na przełomie 2015/2016 roku zorganizowali zbiórkę na PolakPotrafi, by zebrać potrzebne fundusze, jednak było to niewystarczające, dlatego znowu poprosili o pomoc fanów w 2017 roku. Łącznie, ‘na czysto’, trafiło do twórców jakieś 60 tysięcy zł, co przy budżecie Netflixowym wygląda jak zabawa w piaskownicy. Jednak jest jedna, zasadnicza różnica. W ten film włożono całe serce i duszę od twórców, film będzie całkowicie za darmo, natomiast produkcja od wielkiej korporacji ma za zadanie zarobić oraz będzie przesycona poprawnością polityczną, co nie zawsze pasuje do opisywanego świata – ale o tym za chwilę.

Jedno z pierwszych ujęć Pół Wieku Poezji Później – wygląda zachęcająco

Twórcom udało się zaangażować wielu aktorów, w tym również Zbigniewa Zamachowskiego, wybitnego i szanowanego polskiego aktora, który w produkcji z 2001 roku grał Jaskra i w tej roli ponownie go zobaczymy. Oprócz tego, z pewnością zobaczymy efekty specjalne, z których początkowo planowano się wycofać, jednak znalazły się dobre dusze, które w ramach swojej cegiełki zaproponowały pomoc – dziękuję Wam nieznajomi!

Premiera 30 listopada na youtubie – do obejrzenia całkowicie za darmo.

Wiedźmin – Netflix

Oficjalny plakat

Już wkrótce – tj. 20 grudnia bieżącego roku – zobaczymy produkcję, na którą czeka bez mała cały świat -a przynajmniej ci, co czytali książki bądź grali w gry REDów. Czyli z pewnością niemało. Trailer swoją oprawą audio-wizualną zachwyca… do pewnego momentu. Henry Cavill wygląda dobrze jako Geralt, Anya Chalotra jako Yennefer z Vengerbergu prezentuje się okej, może trochę za mało sukowato, ale wiadomo – adaptacja. Freya Allan w roli Ciri również nie odbiega od mojego wyobrażenia Cirilli za dziecka – przestraszonego, brzydkiego dziecka. Jednak to co mnie osobiście rzuca się w oczy to zbytnia ekspozycja osób innych narodowości. Wiedźmin Andrzeja Sapkowskiego jest o nietolerancji, o rasizmie i co do tego nie mam żadnych wątpliwości, jednak znając upodobania Netflixa do masakrowania produkcji poprawnością polityczną, troszeczkę martwię się o to, czy nie przesadzą. Na szczęście przekonamy się już wkrótce i mam szczerą nadzieję, że moje obawy się nie sprawdzą.

Mapa świata wiedźmina

Jest jeszcze jedna kwestia, która mi leży na wątrobie. Są to pancerze Nilfgaaardu, które są specyficzne. Zresztą, zobaczcie sami.

Showrunnerka wypowiedziała się na ten temat argumentując, że armia Nilfgaardu to w wielu przypadkach poborowi, którzy nie dostają pełnych zbroi płytowych, tylko jakieś najtańsze zamienniki. Natomiast oficerowie i trzon zbrojnych to całkiem inna sprawa! No to popatrzmy na oficera Nilfgaardzkiej armii, Cahira Mawr Dyffryn aep Ceallach.

Kadr z serialu

Taak… myślę, że na tym zakończę swój wywód i poczekam na premierę. 

W serialu zobaczymy również jednego z młodszych, polskich aktorów Macieja Musiała, który wcieli się w rolę Sir Lazlo – jest to nowa postać, stworzona na potrzeby serialu i na tę chwilę nie wiadomo jaką rolę będzie spełniał, jednak po zdjęciu, na którym go ukazano można wywnioskować, że będzie rycerzem z Cintry i prawdopodobnie będzie miał za zadanie ochronę Cirilli Fiony Elen Riannon.

Kadr z serialu

I to by było na tyle. Dwie produkcje o wiedźminie w jeden rok? Jest to niewątpliwie wielkie rozpieszczanie fanów. Osobiście czekam bardziej na produkcję fanowską, czyli Pół Wieku Poezji Później – produkcja wygląda… bardzo wiedźmińsko. A wy na co czekacie? Podzielcie się w komentarzach!

2 odpowiedzi do "Nadchodzi Wiedźmin – nie jeden, a dwa!"

    1. Trudno się nie zgodzić z Dregochem! Wyśmienity artykuł! Aż nabrałem apetytu na Pół Wieku Poezji Później!
      Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *