Hen Ichaer

Omówienie talii z kwalifikacji do pierwszego Opena 3 sezonu GWENT Masters

Minął już szmat czasu odkąd pożegnaliśmy nienajlepszy dla nas wszystkich 2020, w którym został wyłoniony pierwszy mistrz świata w osobie ulubieńca karczemnej gawiedzi – Pajabola. Musieliśmy poczekać prawie dwa miesiące na początek esportowych zmagań w kalendarzowym nowym roku, ale zdecydowanie było warto, gdyż turniej kwalifikacyjny do pierwszego Opena był naprawdę piekielnie emocjonujący.

W szranki stanęło szesnastu zawodników, którzy zajęli sam czub rankingu w Sezonie Wilka. Turniej odbywał się w formule „single elimination” przez pierwsze dwie rundy. W kolejnej fazie po porażce zawodnicy trafiali do drabinki przegranych, która po ciężkich bojach miała wyłonić drugiego kwalifikanta.

Linki do talii oraz zarchiwizowanych streamów

Przed dalszą lekturą zachęcam do obejrzenia zapisu z transmisji na twitchu. Wpierw z nieoficjalnym castem Spyro i Jaggerous LINK (mecz Pajabol vs. Green Knight oraz Kams vs. Spybie (Dark Kevin)). Później już z oficjalnym castem Lionharta i Beasty dwa finałowe mecze LINK.

Kolejna porcja linków! Tym razem odnośnik do zarchiwizowanego turnieju z playgwentowej strony. Pod którym można znaleźć talie każdego z zawodników oraz dokładny przebieg pierwszych dwóch rund. Drugie link przekieruje was do podsumowania decydującej fazy zmagań.

Lineupy zwycięzców obu drabinek

Po zaskakujące porażce – już w pierwszym meczu z Pajabolem podczas finału GWENT Masters – Tailbot odgryza się, deklasując konkurencję w bardzo osobliwy i niekonwencjonalny sposób. Dokładniej chodzi o konstrukcję jego talii, które na pewno dla wielu zawodników na pierwszy rzut oka wydawały się co najmniej dziwne, by nie powiedzieć nieoptymalne.

Na pierwszy ogień weźmy talię kontrolną Skellige z Madociem, zbudowaną pod umiejętność Blasku chwały. Lider całkiem elastyczny, gdyż może być użyty jako ośmiopunktowy removal (z Wiedźminem Szkoły Niedźwiedzia) albo jako pseudo-Skjordal, w połączeniu z Morkvargiem. Dodatkowo kompozycję uzupełniają silne kontrolne jednostki w postaci Hjalmara, Tyrggviego czy Morkvarga w ludzkiej postaci. Do tego wzmocnione niedawno bomby, pakiet pod odrzucanie z Birną, no i rodzynek Eskel! Mieszanka dosyć nieoczywista, lecz kontrolne narzędzia wraz z porcją proaktywnych punktów świetnie się uzupełnią. Dodając do miksu Maxii, która pozwala mieć więcej władzy nad doborem poszczególnych kart, talia wydaję się mieć ogromny potencjał.

Po pierwszym ogniu czas na drugi, czyli pozbawioną jednostek kontrolę Scoia. Nie sądziłem, że kiedyś w turniejowej talii zobaczę Ragh Nar Roog, ale tkwimy w pandemicznej rzeczywistości, a 2020 mamy za nami, także może już być tylko z górki. Wariacja skupia się na absolutnej kontroli stołu, przy ofiarowywaniu oponentowi jak najmniej szans do wejścia w interakcję z naszą jego częścią. Brehen i Sirocco to doskonały „tall punish”, a finiszer w postaci gigantycznego Gorda przybliża nas do przechylenia szali zwycięstwa na właściwą stronę.

Kolejno częściej widywane warianty, czyli organiczny swarm i podwójny Madoc. Talia potworów wykorzystuje karty organiczne oraz lidera Rój krabopająków do szybkiego zasypania stołu malutkimi dronami, które rosną z każdym kolejnym wzmocnieniem. Plusem tego wariantu jest uchylenie się przed Sirocco czy Zakazaznym rytuałem przeciwnika, samemu celując owymi kartami w kluczowe dla rywala jednostki. Wyjątkowym widokiem jest niecodzienna współpraca Triss z Yen, co prawda tylko w jednej talii i na dodatek pod osłoną karczemnej więźby, ale warto czasem, choćby na chwilę, zażegnać bratobójczą wojnę w fandomie.

Wracając do talii. Nilgaard tak jak już wyżej wspomniałem to u Tailgoda podwójny Madoc, wykorzystujący ulubioną umiejętność każdego maina czarnych – Blokadę. Wariant Polaka od talii Gravesha z początku sezonu różni się inkluzją Braathensa oraz Geralta:Quen. Świetna optymalizacja innowacyjnego archetypu, która też w dużym stopniu przyczyniła się do zwycięstwa reprezentanta teamu Legacy.

Zwycięzcą drabinki przegranych okazał się kolega z drużyny Tailbota, sam Bart933. Drugi reprezentant teamu Legacy zdecydował się zabrać w większości talie ladderowe, w których czuł się pewnie. Inna, lecz jak się okazuję, równie skuteczna strategia turniejowa.

Przy wyborze talii Nordlingów Bart zdecydował się na sprawdzony wariant wiedźminów z Anseisem oraz wzmocnioną w ostatnim patchu Margaritą. Natomiast przy układaniu opcji dla frakcji potworów wypadł padł na Keltullis. Talia dobrze wszystkim wyjadaczom znana, bo to nie pierwszy turniej, na kótrym widzimy owy wariant. Natomiast oprócz wzmocnionych bomb po raz kolejny poajwia się Maxii, która pomaga w dobraniu kluczowych kart, gdyż właśnie dobór odpowiednich jednostek takich jak Ciri czy Troll jaskiniowy może przeważyć o losach bitwy.

Wojownicy Skellige na Niedźwiedzim rytuale. Znowu piekielnie mocna talia, lecz niestety (bądź „stety”) nihil novi. Cerys to potężny pointslam i podwójne odchudzenie talii, Lugos w połączeniu z liderem może przyprwawić oponenta o zawrót głowy, a reszta to klasyka gatunku. W końcu do przecież koncept, który notorycznie przoduję w różnorakich snapshotach od kilku miesięcy.

Na sam koniec specjalność Barta czyli talia SC na lojalności pod symbiozę, a jak symbioza to wybór umiejętności musiał paść na Dar natury. Talia opiera się w dużej mierze na generowaniu olbrzymich ilości punktów przez pasywne silniki (w dużej mierze Hemadriady). Duet Eithne – Gezras wygrywa partie jeśli oponent nie upora się z nim dostatecznie szybko. Niestety ten wariant Scoia’tael nie posiada zbyt wielu kontrolnych opcji, samemu będąc na nie bardzo podatnym.

Ciekawe warianty reszty stawki

Magpie uznawany jest za innowatora jeśli chodzi o turniejowe talie, natomiast tym razem został zdetronizowany w deckbuilderze przez Tailbota. Niemniej sympatyczny Mołdawianin zdecydowanie przyciągnął moją uwagę talią pod Kościeja. Szkoda, że wcześniejsze rundy nie były w całości streamowane, gdyż jest to niecodzienny wariant, który wielu chciałoby zobaczyć w akcji. Gracz o nicku Akela114 zdecydował się zabrać, omijany przez wszystkich szerokim łukiem, Syndykat i zbudować składny wariant talii pod trybuty. Wzmocniony mag salamandry to świetny brązowy silnik, a widok duetu Luiza – Savolla czy Sigiego budzi lekką nostalgię spowitą nieodzownym PTSD po pewnej niechlubnej erze GWINTA.

Grafika autorstwa Magdy “Mettie” Kupickiej

W oparciu o piękną infografikę powyżej, autorstwa niezastąpionej Mettie, warto rzucić okiem na najbardziej popularne warianty reszty stawki. Każdy z uczestników zdecydował się wystosować przeciwko swym oponentom niesforne bandy wiewiórek Scoia’tael. Najpopularniejszą z nich okazała się być zgraja elfów z Vernossiel oraz Insengimem w szefostwie komanda. Dokładnie połowa stawki wybrała niedźwiedzich wojowników, a obóz wiernych podwładnych Emhyra zdecydowanie stał wariantami kontrolnymi, rozdartymi między talie na Blokadzie i Przecherze. Frakcja potworów to mali i wielcy. Znów – jak co turniej – smoczyca Keltullis tym razem w towarzystwie dawno niewidzianej na esportowej scenie GWINTA Królowej krabopająków (teraz Rój krabopająków). Na sam koniec Królestwa Północy podzielone na bastion wiedźmiński i solidny wariant pod pojedynki na Ścianie Tarcz.

Podsumowanie

Po raz kolejny widzimy urozmaicony krajobraz turniejowej mety z drobnym wyjątkiem w postaci Syndykatu. Można powiedzieć, że karma wróciła, czasy dominacji gangów Novigradu się skończyły i doczekaliśmy się nowego lepszego jutra. Jutra, które portretuje widok pięknego błękitnego nieba, na którym złote słońce delikatnie oślepia graczy oraz zespół devów CDP-u odpowiedzialny za balans. A tak całkiem na serio, to powinniśmy się pozbyć chęci szukania za wszelką cenę kozła ofiarnego w każdym patchu i po prostu cieszyć się urozmaiconą rozgrywką, czy każdym nowym archetypem, który jest owocem batalii najlepszej szesnastki Sezonu Wilka.

~Piotrasz

PS.
Koniecznie zerknijcie na nasze profile na Facebooku i Twitterze, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście! Ponadto zapraszamy na naszą partnerską grupę na Facebooku oraz kanał na Discordzie – GWINT Polska!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *