Hen Ichaer

Wywiad z Alicją Kozerą – Community Manager w CD PROJEKT RED

Witamy wszystkich!

Dzisiaj mamy coś specjalnego, niebagatelnego i jedynego w polskiej społeczności GWINTA. Wywiad z naszą ulubioną Community Manager, Alicją, która zawsze służy pomocą, czy to na facebooku, czy na discordach związanych z GWINTEM i Cyberpunkiem. Nie przedłużając, zapraszam do pytań i wyczerpujących odpowiedzi!

1. Zacznijmy może standardowo, aby przybliżyć twoją osobę czytelnikom. Mogłabyś opowiedzieć nam trochę o sobie, jak zaczęłaś swoją przygodę z GWINTEM i jak trafiłaś do CD PROJEKT RED?

Proces rekrutacyjny jest u nas dość standardowy — wysyłasz CV, dostajesz zadanie, później rozmowa, druga rozmowa i decyzja. W sumie przed samym wysłaniem CV sporo się wahałam, ale ostatecznie znajomi mnie przekonali i okazało się to dobrą decyzją! Już zadanie rekrutacyjne miałam o GWINCIE, ale moim pierwszym zajęciem w CDPR był Promised Land — festiwal dla artystów z branży kreatywnej, który skupia się na wykładach, warsztatach i networkingu. Z czasem zaczęłam upominać się o więcej rzeczy do roboty i tak trafił do mnie Wiedźmin, GWINT i Cyberpunk. 

2. Jak wygląda praca jako Junior Community Manager? Czym się zajmujesz, jak zwykle wygląda twój dzień? 

Już nie Junior! 😉 Jako Community Manager dzień zaczynam od kawy i przywitania się na Discordzie i… to chyba jedyne stałe w tej pracy. Każdy dzień wygląda trochę inaczej i nie ma tu czasu na nudę. Najbardziej oczywiste elementy to monitorowanie internetu, wrzucanie postów na nasze kanały społecznościowe, planowanie tych postów, odpowiadanie na wiadomości i komentarze, pisanie i tłumaczenia. Ale do tego często dochodzi organizacja eventów, burze mózgów, wysyłka fantów, organizacja konkursów, współpraca i spotkania z niemal każdym działem w firmie, a nawet okazjonalny udział w sesjach zdjęciowych i nagraniach. 

3. Wraz z rozrostem ekipy pracującej nad GWINTEM z pewnością trzeba było opracować pewne schematy komunikacji wewnętrznej. Czy jest szansa abyś to nam o tym trochę opowiedziała? Czasami ludzie zgłaszają się do ciebie z rzeczami, za które nie odpowiadasz i są zdziwieni, że nie możesz im pomóc od razu.

Na pewno warto pamiętać, że każdy ma u nas swoją rolę. Jedna osoba nie byłaby w stanie zajmować się jednocześnie supportem, mediami społecznościowymi, a przy okazji projektowaniem kart i rysowaniem ilustracji. Niektóre informacje są powszechnie znane, więc zazwyczaj będę Wam w stanie pomóc lub odpowiedzieć na pytanie, ale czasem muszę się najpierw z kimś skonsultować lub poszukać odpowiedzi. Poza tym, są rzeczy, o których po prostu nie mogę mówić no i nie siedzę w głowie naszym projektantom, więc na większość pytań “A czemu ta mechanika/karta tak działa?” będzie mi trudno odpowiedzieć. 

4. Jaka była najmilsza rzecz, która cię spotkała od kiedy pracujesz jako RED, a o jakiej wolałabyś zapomnieć?

Najmilszą rzeczą od strony społeczności była z pewnością pizza, którą dostałam na urodziny. To bardzo przyjemna historia — w urodziny, jak zwykle rano, przywitałam się na Discordzie, ale wszyscy jakoś tak mi niemrawo odpowiadali. Później w ciągu dnia dziewczyny z recepcji napisały, że pizza do mnie przyszła. Ale jak to, ja przecież nie zamawiałam żadnej pizzy. One na to, że ponoć prezent. Okej, poszłam sprawdzić. Okazało się, że użytkownicy naszego Discorda GWINTA postawili mi pizze. CZTERY PIZZE. I jeden z nich osobiście przyniósł je do naszego biura. Podpisy wszystkich znalazły się na kartce, którą do tej pory mam na swoim biurku. Dopiero jak podziękowałam na Discordzie za pizzę przyznali się, że specjalnie od rana nie dawali po sobie nic poznać, żebym miała niespodziankę. Powiem szczerze, że trochę mnie to wzruszyło. Co do rzeczy, które wolałabym zapomnieć… zdarzają się, to oczywiste, ale najważniejsze, że tych przyjemnych momentów jest o wiele więcej!

5. Jako gracz GWINTA i streamerka jak oceniasz zmiany w GWINCIE? Lepiej ci się gra niż w becie?

Hmm, ciężko powiedzieć. To trochę jak porównywanie dwóch różnych gier, każda ma swoje plusy i minusy. Mam jakieś 400 godzin w GWINCIE i myślę, że dzielą się mniej-więcej po równo na okres bety i pełnej wersji gry. Z całą pewnością, mogę powiedzieć, że w obecnego GWINTA jestem lepsza niż w GWINTA z bety, co potwierdza drugie miejsce w naszym firmowym turnieju! Samo streamowanie traktuję bardziej jako zabawę i tu GWINT w obecnej formie bardzo mi pasuje. 

6. Wszyscy, którzy cię znają wiedzą, że twoją ulubioną frakcją jest Nilfgaard. Dlaczego właśnie Wielkie Cesarstwo, a nie chociażby Scoia’tael, wybrane przez Pawła Burzę?

W książkach, grach czy filmach zawsze wolałam “tych złych”, głównie dlatego, że zwykle są bardziej zniuansowani i ciekawi niż “ci dobrzy”. Ich pobudki może nie są do końca szlachetne, ale oni w nie wierzą i nie zawahają się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. Dlatego w WoWie stoję po stronie Hordy, w Gwiezdnych Wojnach pociąga mnie Imperium, w Harrym Potterze Slytherin, a w GWINCIE Nilfgaard. 

7. Jak widzisz społeczność GWINTA? Nie wydaje ci się, że niekiedy jesteśmy dla was zbyt ostrzy? Zdaje sobie sprawę, że po części powinniśmy od was wymagać pewnych standardów, ale nie zwalnia nas to z zachowywania się fair względem was.

Dużo od nas wymagacie, ale i my od siebie dużo wymagamy — dzięki Wam nigdy o tym nie zapominamy i możemy Wam dostarczać to co najlepsze. Nie lubię narzekania dla samego narzekania, ale konstruktywną krytykę biorę sobie do serca. I co najważniejsze, takie “bycie ostrym”, jak to nazwałeś, pokazuje, że naszej społeczności zależy a GWINT jest ich pasją. Widać to zarówno w internecie, jak i podczas naszych spotkań na żywo! Osobiście, daje mi to ogromną motywację do dalszego działania. 

8. Czy jest coś czym mogłabyś się podzielić z nami? Nadchodzące funkcje w GWINCIE? 

Wszystko, co mogę powiedzieć to to, że w przyszłym roku nie będziecie się nudzić! A resztę zostawiam Jasonowi i Burzy. 

9. Rok za nami i coraz częściej w kwestiach GWINTA, w polskiej części społeczności, kontaktujemy się z tobą czy to na facebooku czy to na discordzie (na który swoją drogą serdecznie zapraszam). Jak ci minął ten rok i jak się czujesz jako osoba, do której głównie przychodzimy z wieloma pierdołami?

Rok minął mi przede wszystkim szybko! Pracuję nad wieloma projektami więc cały czas się coś działo — jak nie dodatek do GWINTA to prezentacja Cyberpunka, czy premiera Wiedźmina 3 na Switcha. Szczerze mówiąc, bardzo mi miło, że na tyle mi ufacie, żeby zwracać się do mnie z różnymi sprawami. Czasem niewielkim kosztem mogę wywołać czyjś uśmiech. I to chyba o to w tej pracy chodzi, prawda? 

Ostatnie pytanie. Dlaczego Gascon, a nie Reynard?

Jakby to ładnie powiedzieć… Reynard ma trochę kija w… tam gdzie nie dociera światło Wielkiego Słońca. Gascon jest zabawny i ma do siebie dystans, zdecydowanie bardziej mój typ 😉

Poznałem Alicję na spotkaniu w Warszawie organizowanym przez Team Aretuza i jest to jedna z najmilszych znanych mi osób, która zawsze podchodzi do wszystkiego z uśmiechem i nieważne jaki miałem problem czy pytanie, chętnie mi pomagała. Idealna osoba do komunikacji z fanami i szczerze się cieszę, że mamy możliwość rozmowy właśnie z nią!

I to by było na tyle!

Dziękujemy Alicji za udział i życzymy samych sukcesów w pracy oraz cierpliwości do naszych niekończących się pytań. Jeśli chcecie śledzić co tam u Alicji, zachęcamy do odwiedzenia jej Twittera oraz kanału Twitch.

~ Veruis i Kurikara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *