Hen Ichaer

Z tarczą lub na tarczy – omówienie nowej umiejętności Królestw Północy

Przez ostatnie kilka tygodni prowadziliśmy nabór do redakcji… Zatem chciałbym w tym miejscu przywitać jednego z naszych najnowszych redaktorów – Piotrasza! Cieszymy się, że po raz pierwszy, i oby nie ostatni, gościsz w naszych progach!

Zapraszam! ~Kurikara, Główny Adminstrator Hen Ichaer

Ściana tarcz, czyli nowo wprowadzona umiejętność, wywołała niemały niepokój swoim power levelem. Przypomina bowiem nieco Foltesta po patchu reworkującym, który dał niesamowite wzmocnienia KP, przy których nawet świeżo zaprezentowany Dijkstra wyglądał blado.

Nowa umiejka dodaję do talii 13 (przed nerfem 14) prowizji oraz 3 ładunki, które wzmacniają wybraną jednostkę o dwa punkty oraz dają jej tarczę. Pierwszą, całkiem naturalną myślą, była wizja powstania z martwych (dokładnie z meme tieru) Króla Roegnera, może nawet pierwsze kompetytywne podrygi archetypu pod tarcze. Płonne i naiwne nadzieje głupców, gdyż tak naprawdę nowy lider wzmocnił potencjalnie jeden z czołowych archetypów mety, czyli Midrange czy Duel KP.

Rdzeń i budowa talii

Zaczynając wypełniać brakujące prowizje na pewno należy zacząć od nowego kerackiego trzonu Nordlingów, który niezmiennie występuję w każdej iteracji KP od wyjścia dodatku Pan Lusterko. Viraxas oraz Marynarze z Kerack to jednostki, dla których przy budowaniu talii warto porzucić neutralne inkluzje i być lojalnym wobec frakcyjnego błękitu. Jakimś cudem księcia owego małego nadmorskiego przybytku ominęły nerfy, które dotknęły inne ewoluujące karty. Zostało to naprawione w aktualizacji 7.3, gdzie zrównał się kosztem werbunku z Auberonem czy Haraldem. Mimo niewielkiego osłabienia dalej pozostaje silnikiem (w trzeciej formie), który umożliwia reset rozkazu Anseisa, Seltkirka, Barona czy Słonia Bojowego. W skrócie ogromny potencjał punktowy i elastyczność, która pozwala na proaktywne punkty lub usunięcie niewygodnej jednostki wroga. Keracki marynarz to szybka piłka – 7 punktów za 4 prowizje to szalona, chociaż coraz częściej spotkana, wartość jak na brązową kartę.

Kolejnym marynistycznym akcentem, i nowym potężnym silnikiem, jest Fregata Kerack. Jest ona wszystkim, czego królestwa potrzebowały, czyli ciężkim do usunięcia enginem (w połączeniu z Przewagą Taktyczną i/lub Desantem Morskim), który pozwoli im nadążyć za przeciwnikiem w pierwszej rundzie i nie być już tak łatwo podatnym na drugorundowy bleed.

Seltkirk oraz Książe Anseis to karty nie do zastąpienia, które sprawiają, że Ściana Tarcz wydaję się aż tak bardzo opresyjna. Szczególnie książę, który jest w stanie natychmiast usunąć silnik przeciwnika. Wraz z resetem rozkazu Viraxasa i buffami od Vysogoty daje to niesamowity potencjał zarówno punktowy, jak i kontrolny, który ciężko byłoby osiągnąć bez duetu pojedynkujących się gentlemanów.

Trudno sobie przypomnieć zamierzchłe czasy, w których talie Nordlingów używały Dekretu Królewskiego jako narzędzia dającego dostęp do kluczowych kart. Desant morski to tutor, który praktycznie zamienia brązy w złote karty. Jeśli nie zostaniemy uraczeni wiewiórką ze strony przeciwnika, to echo pozwoli nam na powtórne wcielenie się w gwintowego Midasa w kolejnej rundzie. Możliwość wyciągnięcia Seltkirka czy Vysogoty jest ogromnym plusem w R3, gdzie removal czy potężny silnik mogą zdecydować o losach rozgrywki.

Donimir z Troy to bardzo ciężki do usunięcia obrońca, lecz w ustabilizowanej pełnej hard removalu mecie nie jest już aż taki istotny jak sezon temu. Przydatny przede wszsytkim w długich rundach czy bleedach, gdzie może dać dodatkową ochronę Vysogocie czy Annie.

Temerski generał Jan Natalis, czyli frakcyjny tutor za 8 prowizji, jest gwarancją wyciągnięcia w kluczowym momencie Desantu Morskiego czy Wrzącego Oleju, co potrafi na dobre zmienić oblicze pola bitwy.

Ostatnią złotą kartą stanowiącą rdzeń nowej iteracji Królestw Północy jest Anna Stenger. Nie zaznała zbyt wiele szczęścia i miłości za życia, natomiast w obecnej mecie na pewno jest ulubienicą wszystkich sympatyków potężnych, buffujących jednostki silników po stronie północnych żołnierzy.

Co do absolutnego trzonu brązowych jednostek dorzuciłbym jedną kopię Wrzącego Oleju jako dodatkową kartę działań wojennych dla Natalisa oraz potencjalny removal. Temerskiego Werblistę, który po uzyskaniu punktu pancerza stał się podstawowym silnikiem za 5 prowizji. Na koniec Straż Radowida, czyli jednostkę, która zapewnia wzmocnieniem oraz pancerzem dodatkową ochronę dla ważnych enginów – wyżej wymienionego werblisty czy fregaty.

Potencjalne uzupełniające inkluzje

Zacznę od popularniejszych wyborów, jeśli chodzi o pozostałe goldy o wysokim koszcie werbunku. Słoń bojowy wyparł odrobinę Falibora wraz z premierą nowego dodatku, gdyż ofirska maszyna oblężnicza jest kolejnym potencjalnym celem dla Viraxasa oraz nie potrzebuje jednostek o konkretnej sile po stronie przeciwnika, by uzyskać swą pełną wartość punktową (po aktualizacji 7.3 rzadko widywany ze względu na wysoki koszt prowizji). Zarówno Krwawy Baron jako przydatny reset na talie Scoia’tael i Potworów, jak i Królowa Adalia, tworząca dodatkowy brązowy silnik, to karty, których każdemu miłośników błękitnej frakcji nie trzeba przedstawiać. Ciekawym wyborem jest Vysogota z Corvo, który w długiej rundzie wzmocniony z dodatkową tarczą może przechylić szalę zwycięstwa na stronę, która skorzysta z jego ładunków (głównie przydatnych w mirrorach). Po małych nerfach prowizji w ostatnim patchu zawodnicy zaczęli również sięgać po Egmunda czy Raynarda Odo.

Co do brązów jest wiele opcji. Często pojawia się jedna kopia Kerackijskiej Strażniczki jako dodatkowy silnik i opcja przeniesienia wrogiej jednostki. Tridamscy Piechurzy to praktycznie trzon z racji na synergię z werblistami, Anną czy Vysogotą. Lyrijski Kosynier jako ostatnia karta w długiej rundzie trzeciej, wraz z Vysogotą brzmi jak sekret na wygranie trzeciej rundy. Gracze zaczęli dodawać również Jazdę Burej Chorągwi do swoich talii z racji na buffy większości kart odchudzających. Ciekawą inkluzją wydaję się również jedna kopia Inżyniera Oblężniczego z racji na synergię z Seltkirkiem i Słoniem; możliwość natychmiastowego removalu albo zagrania szesnastopunktowego pointslamu na sam koniec będzie zawsze w cenie. Inne, rzadziej widywane na rankedach brązy, to: Strażnik Świątynny, Rycerz z Cintry, Balista, Aedirnski Rębajło czy Drabina Oblężnicza (możliwość ewentualnego przesunięcia z powrotem do właściwego rzędu obrońcy, bądź Vysogoty). 

Gameplan i matchupy

Na ten moment jest niewiele talii, które w długiej rundzie są w stanie zatrzymać Ścianę Tarcz. Jedynie Nilfgaard może czuć się pewniej przy dziesięciu kartach w rozdaniu na początku trzeciej rundy, gdyż Bal, Vincent i Magiczny Wstrząs to za dużo removalu nawet jak dla falangi Nordlingów. Jeśli chodzi o inne matchupy wiele przeciwników będzie chciało bleedować w drugiej rundzie, by nieco osłabić synergię KP i zmierzyć się w krótkiej trzeciej R3; szczególnie talie Scoia’tael pod Dar Natury z Gordem jako finisherem mogą spróbować agresywnego pushu w R2. Na takie okazje w talii znajdują się silniki oraz removal na wzmacniające się Hemadriady przeciwnika. Skellige może być ciężko przedrzeć się przez naszego obrońcę i resztę tarcz mimo nowego lidera, czyli Gniewu morza, który ciągłym deszczem może uprzykrzyć nam nieco życie. Warto wyspiarzy potraktować mocną pierwszą rundą, by nie dać im ostatniego słowa w decydującej rozgrywce. Trafiając na Precyzyjne Uderzenie jako lidera SC warto pamiętać o potencjalnym Schirru oraz Lawinie Bekkera i ogólnej nieprzerwanej fali removalu; warto powalczyć o ostatnie słowo w partii. Matchup z Syndykatem to wojna silników zarówno jeśli mowa o Zgromadzeniu, jak i Tajnym składzie z Passiflorą; Upadli Rycerze, Saul czy Novigradzkie Kokoty to jednostki, na które trzeba uważać i zostawić w pogotowiu Anseisa czy Seltkirka, by się z nimi uporać. Potwory to bardzo często Niepohamowany Głód, rzadziej Skorupa z Kelltulis. Na obie te talie warto wiedzieć jakie asy przeciwnik może wyciągnąć z rękawa. Miruna, Mantikora Cesarska czy Kotołak w pierwszym wariancie Potworów. Natomiast w talii pod Skorupę to obydwie Cirille mogące uprzykrzyć nam życie, dając kartę przewagi przeciwnikowi. Na koniec mirror match czyli jak walczyć z własną talią. Przede wszystkim warto postarać się o kontrolę partii, ochronę własnego Vysogoty i szybkie zniszczenie silników wroga, co pozwoli na przejęcie inicjatywy. Warto zdecydować się na push w drugiej rundzie jeśli ma się dobrą rękę, gdyż jak w każdym poprzednim wariancie KP głównym problemem jest niedobieranie swoich złotych kart, co może przytrafić się mniej utalentowanemu przeciwnikowi.

Warianty

Z racji, że ostatni GWENT Open w tym roku już za nami wypadałoby zaprezentować kilka pomysłów na nowego lidera północnych nacji w najabrdziej optymalnej odsłonie. Na pierwszy ogień wersja Kolemoena raczej dosyć standardowa. Gravesh postanawia przyoszczędzić prowizji na obrońcy i w jego miejsce wcisnąć Krwawego Barona. Natomiast LeGoosha idzie jeszcze w innym kierunku, dając szansę protagoniście Wojny Krwi — Raynardowi Odo.

~ Piotrasz

PS.
Koniecznie zerknijcie na nasze profile na Facebooku i Twitterze, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście! Ponadto zapraszamy na naszą partnerską grupę na Facebooku oraz kanał na Discordzie – GWINT Polska!

2 odpowiedzi do “Z tarczą lub na tarczy – omówienie nowej umiejętności Królestw Północy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *